poniedziałek, 19 czerwca 2017

Od Matt'a do Derek'a - Nowy Początek

~Co ty robisz głupku.. - pomyślałem
W tej chwili chciałem tylko jedno. Odejść jak najdalej. Może sam, może z kim, może z Ash'em. Tak.. z nim. Z nim byłoby wspaniale. Znaleźlibyśmy sposób aby na stałe mógł być w ciele człowieka a nie.. tego rysia. Bylibyśmy sami. Tylko ja i on. Chciałbym tego. 
Odwróciłem się. W oddali dostrzegłem posturę Derek'a. Przez moment przemknęły mi wspomnienia jakie z nim miałem i na mojej twarzy pojawił się lekki uśmiech a oczy delikatnie zaszkliły. No nic, czasem trzeba się pogodzić z tym, że nie wszystko w życiu jest takie cudowne jak wydaje się być na początku. Co ja sobie myślałem.. Przecież.. On i tak.. by mnie nie chciał. Jakby na to zareagował Ash?! Kocham go.. Ale Derek. On jest inny. Coś ukrywa. Dlatego stara się być taki poważny, co też pasuje do jego idealnie zbudowanego ciała. Może by tak..Nie.. to głupi pomysł aby iść go przeprosić.. Za pewne by mnie wyśmiał i obraził. 
Nie wiedząc co ze sobą zrobić ruszyłem do miasta z nadzieją, że może gdzieś tam spotkam Ash'a i będziemy mogli razem wrócić do Akademii. Chociaż mógłbym iść też do karczmy. Napić się i wybić z głowy wszystkie złe rzeczy. Tak, to wyśmienity pomysł. Zwłaszcza po tym jak skończyła się moja ostatnia przygoda po wejściu do karczmy, wylądowałem w czyimś łóżku. W sumie nie było aż tak źle. 
Idąc przez las miałem wrażenie, że ktoś idzie za mną. Odwróciłem się. Wszędzie poznam to potężne ciało. 
-Już beze mnie nie wytrzymujesz? - zapytałem, przyglądając się mu
-Nie schlebiaj sobie. - parsknął przechodząc obok mnie
Uśmiechnąłem się delikatnie pod nosem. 
-Idę się napić, to mój plan na wieczór. - dodał 
-Więc będziesz musiał znieść również moją obecność w karczmie - powiedziałem podążając za nim
-Księżniczka idzie pić? Niemożliwe. - parsknął 
-No widzisz, a jednak. - założyłem ręce za głowe
-Tylko mam nadzieję, że nie będę musiał Cię niańczyć jak ostatnio i pilnować gdzie będziesz się szwędać. - spojrzał z ukosa na mnie
-Nikt Cię o to nie prosi. - spoważniałem 
~~ Kilka godzin później ~~ 
-DEEEREEEK - oparłem się o niego, próbując złapać kufel z piwem
Siedzieliśmy przy barze. Obsługiwała nas bardzo miła kelnerka. 
-Aj dzieciaku.. nie pij więcej. - powiedział 
-Co... Czemu.. - odstawiłem delikatnie kufel - Ale ja kce sie jeszczze napic. - spojrzałem na niego smutnym wzrokiem 
-Wystarczy Ci na dziś - zaśmiał się 
-NIE ! - krzyknąłem uderzając pięścią w blat - Kce jeszczee pifaa


Derek? xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz