środa, 21 czerwca 2017

Od Derek'a c.d. Matt'a

-Tobie zdecydowanie wystarczy.
-Ale...-Matt chciał oprzeć się o mnie jednak jego ręka nie trafiła w moje ramię a on stracił równowagę i runął na ziemie.
-Heh. Problem sam się rozwiązał.
Zamówiłem jeszcze jedno piwo. Gdy kończyłem pić, Matt zaczął się budzić. Spojrzał na mnie nieprzytomnym wzrokiem.
-No, możemy już iść.-próbowałem wstać lecz moje nogi odmówiły posłuszeństwa i upadłem obok Matt'a. -To nie będzie takie łatwe jak myślałem Matt.
Chłopak znów leżał nieprzytomny.
-Nie rób mi tego.-szturchnąłem go- Proszę
Matt nie reagował. Powoli kucnąłem i przerzuciłem go przez ramię. Wstałem i chwiejąc się wyszedłem z karczmy. Po kilkunastu minutach poczułem jak jego ciało drży a pn próbuje coś powiedzieć.
-Szo ci?-próbowałem powiedzieć
-Z...zimno.
Oparłem go o drzewo. Dopiero teraz zauważyłem że ma bluzkę z krótkim rękawem i spodenki. Zaczął drżeć jeszcze bardziej.
-No nie.
Ściągnąłem koszulę i spodnie. Rozebrałem go. Miał dobrze zarysowane mięśnie klatki piersiowej których nie było widać pod koszulką. A raczej nie zwróciłem wcześniej na to uwagi. Wpatrywałem się w niego jak oczarowany. Przestałem gdy znów zaczął mamrotać że mu zimno. Naciągnąłem na niego moją koszulę. W pewnym momencie moja twarz znalazła się bardzo blisko jego. Przez mój umysł przeleciał dziwny  pomysł.
-Niee...nie mogę...-wyszeptałem
Wtedy on otworzył oczy i spojrzał na mnie. Zatkało mnie.
-Czo ty...
-Ja..-próbowałem się wytłumaczyć
-Ja ciebie też...
Po tych słowach Matt znów odleciał zostawiając mnie ze zdumieniem i nie wypowiedzianymi słowami. Ubrałem go w milczeniu. Gdy skończyłem położyłem się obok. Po kilku minutach poczułem jak zsuwa się na mnie i kładzie na mojej klatce piersiowej. Przytuliłem go. Zaczął coś mówić ale byłem tak zmęczony i pijany że to zignorowałem. Jedyne co teraz się liczyło to fakt że leżałem prawie nagi a on ogrzewał mnie swoim ciałem. Po chwili już spałem.

Matt?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz