-W tamtą stronę jest miasteczko prawda? - zapytałem po chwili
-Tak, a dlaczego pytasz? Znowu chcesz iść się napić? - odpowiedział z uśmiechem na twarzy, nawet nie otwierając oczu, spojrzałem na niego lekko zirytowany
-Skąd możesz wiedzieć, w jakim kierunku pokazuje? - zapytałem
-Intuicja młody. - odparł
-Stary się odezwał.. - parsknąłem - Z tego co wiem od Alison to jesteś tylko o rok ode mnie starszy - Derek powoli zaczął wstawać i podchodzić do mnie - To nie upoważnia Cię do tego żebyś mógł mówić do mnie ,,młody,, - Derek stał przede mną, bardzo blisko, nasze klatki o mało co nie stykały się podczas oddechów, mężczyzna patrzył na mnie z góry, spojrzałem mu w oczy - Więc.... zostańmy przy określeniu ,,księżniczko,, - odparłem nie odrywając wzroku od silnych rysów jego twarzy
Derek spojrzał na mnie zdumiony, po czym na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech a w oczach nadal pozostał ten sam blask. Pochylił się lekko, aż jego twarzy zrównała się z moją. Poczułem ciarki na plecach. Po raz pierwszy mogłem tak dokładnie przyjrzeć się każdemu szczegółowi na jego twarzy, a oczy z bliska wyglądały jeszcze piękniej. Były takie.. że człowiek miał ochotę zanurzyć się w nich na zawsze. Piękne.. zielone.. oczy.. zbliżały się coraz bliżej.
Jenyy... Matt.. jeszcze nikt nie działał na Ciebie w ten sposób, że.. traciłeś zmysły.. - pomyślałem
-Dobrze księżniczko - po momencie wyszeptał mi do ucha a jego głos rozchodził się echem w mojej głowie, która w chwili obecnej była zajęta tylko nim..
Derek obszedł mnie i ruszył w kierunku, którym pokazywałem wcześniej.
-Już nie jestem śpiący, ale za to cholernie głodny. Chodźmy coś zjeść. - powiedział, nie oglądając się na mnie, a ja po momencie doszedłem do siebie i ruszyłem za nim
-Na co masz ochotę? - zapytałem po chwili marszu
-Nie wiem jeszcze, jakąś pieczeń? Steka? - zaczął wymieniać
-W sumie to zjadłbym steka - odparłem
-No to już wiemy gdzie iść - klasnął w dłonie
-Gdzie? - zaciekawiłem się
-Jest takie miejsce, gdzie łączą dwie najlepsze rzeczy na świecie
Dla mnie ty jesteś najlepszy.. - przemknęło mi przez głowę
-Łączą pyszne, pyszne.. steki i kobiety - powiedział oblizując się
Kobiety.. ta.. fenomenalnie..
-Niech będzie - przytaknąłem
Derek?
PS. Do licbazy i tak Cię nie przyjmą za sprawą biletu :3
Derek spojrzał na mnie zdumiony, po czym na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech a w oczach nadal pozostał ten sam blask. Pochylił się lekko, aż jego twarzy zrównała się z moją. Poczułem ciarki na plecach. Po raz pierwszy mogłem tak dokładnie przyjrzeć się każdemu szczegółowi na jego twarzy, a oczy z bliska wyglądały jeszcze piękniej. Były takie.. że człowiek miał ochotę zanurzyć się w nich na zawsze. Piękne.. zielone.. oczy.. zbliżały się coraz bliżej.
Jenyy... Matt.. jeszcze nikt nie działał na Ciebie w ten sposób, że.. traciłeś zmysły.. - pomyślałem
-Dobrze księżniczko - po momencie wyszeptał mi do ucha a jego głos rozchodził się echem w mojej głowie, która w chwili obecnej była zajęta tylko nim..
Derek obszedł mnie i ruszył w kierunku, którym pokazywałem wcześniej.
-Już nie jestem śpiący, ale za to cholernie głodny. Chodźmy coś zjeść. - powiedział, nie oglądając się na mnie, a ja po momencie doszedłem do siebie i ruszyłem za nim
-Na co masz ochotę? - zapytałem po chwili marszu
-Nie wiem jeszcze, jakąś pieczeń? Steka? - zaczął wymieniać
-W sumie to zjadłbym steka - odparłem
-No to już wiemy gdzie iść - klasnął w dłonie
-Gdzie? - zaciekawiłem się
-Jest takie miejsce, gdzie łączą dwie najlepsze rzeczy na świecie
Dla mnie ty jesteś najlepszy.. - przemknęło mi przez głowę
-Łączą pyszne, pyszne.. steki i kobiety - powiedział oblizując się
Kobiety.. ta.. fenomenalnie..
-Niech będzie - przytaknąłem
Derek?
PS. Do licbazy i tak Cię nie przyjmą za sprawą biletu :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz