niedziela, 7 sierpnia 2016

Od Derek'a c.d. Clodie Sue

    Przez chwilę szedłem za nią zachwycając się jej skrzydłami.  Przyśpieszyłem i maszerowałem obok niej.
-Więc...-zacząłem przerywając ciszę-jak to jest być aniołem?
Przez chwilę nie odpowiadała.
-Chyba tak samo jak człowiekiem tylko masz skrzydła i więcej obowiązków.
-Coś nie dla mnie.-zaśmiałem się
Spojrzała na mnie i również zaczęła się śmiać. Przejechałem po włosach.  Rogi za chwilę będą już znacznie widoczne.  Muszę szybko je spiłować.
Clodie spojrzała na mnie.
-Ukrywasz coś?
To pytanie mnie zaskoczyło.  Nie wiedziałem czy wypada mówić.
-Wiesz że Alison i ja nie jesteśmy czystej krwi elfami?
-Może to śmieszne ale ostatnio jest wiele spekulacji o was.
-Hm?
-Wiesz.  Kilka osób wierzy że jesteście rodzeństwem z jakiejś legendy.-(legendy o szlachcicach-przwleciało mi przez głowę)-pół elfach, pół centaurach.
-Cóż,  ja i Alison jesteśmy tymi hybrydami jednak nie wierzę żeby legenda była o nas.
Przez chwilę mi się przyglądała.
-Nigdy nie pomyślałabym że masz w sobie krew elfów.
Zaśmiałem się.
-Bo moim dominującym genami były geny centaura.  A elfia krew sprawiła że nie jestem w połowie jeleniem. Mogę co najwyżej zmienić się w niego.  Chyba.
-Czy centaury to nie przypadkiem pół ludzie,  pół konie?
-Zwykle są tak przedstawiani ale centaur to określenie na wszystkie gatunki i podgatunki hybryd ludzi i  parzystokopytnych.
-Dzięki za wykład...
Przez chwilę czułem się jakby ktoś wylał mi na głowę wiadro zimnej wody. Spuściłem wzrok i patrzyłem na ścieżkę.
-Nie chciałam cię urazić.-spojrzałem na nią. Jej twarz była dla mnie zagadką.
-Po prostu nie lubię nieścisłości.
Szliśmy milczeniu.  Nie wiedziałem co powiedzieć.  Nie tak sobie wyobrażałem. Wtedy Clodie zaczęła.
-Ale chyba masz coś z centaura?
Uśmiechnąłem się.
-Tak.  Na głowie rosną mi rogi.  Niestety nie przepadam za nimi i je piłuje.
Przez chwilę patrzyła na moje włosy.  Podniosła dłoń, ale się zawahała.  Schyliłem się żeby mogła je łatwo obejrzeć.  Przeczesała palcami włosy.  Zatrzymała się na wypustkach.
-Wiem, muszę je pociąć.
Zabrała dłoń.   Przez chwilę staliśmy w milczeniu. Ruszyłem pierwszy.
-Dobrze nam idzie szukanie.-powiedziałem gdy już szła obok.


Clodie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz