poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Od Derek'a c.d. Alison

Przez chwilę zastanawiałem się nad wyborem między powiedzeniem o dziwnej przygodzie czy kłamstwem.  Wybrałem to drugie.
-Martwi mnie fakt że prawie umarłaś. Kto mógł do ciebie strzelać? Dlaczego?
Spojrzałem jej prosto w oczy.  Bałem się że nie uwierzy.  Jednak to była zdecydowanie ważniejsza kwestia niż jakaś historia bibliotekarki.
-Też mnie to trapi.  Kto chciał mnie zabić?
Położyłem jej dłoń na ramieniu.
-Wrócimy do tego.  Teraz lepiej opowiadaj o swoich przygodach.
Uśmiechnęła się i zaczęło opowiadać.  Gdy zaczęła opowiadać o Chrisie spojrzałem w stronę Newt'a.  Dosłownie gotował się z wściekłości.
-Newt. -szepnąłem tak cicho by nie usłyszała Alison - Musimy porozmawiać. Teraz.
Nie spojrzał nawet na mnie.
-Muszę coś załatwić.
Też wstałem.
-Ja też. Przepraszam że w takim momencie ci przerywam.  Do kończymy to potem.
Najpierw wyszedł on, potem ja.  Wyprzedziłem go.
-Do mojego pokoju.
Po chwili byliśmy już w pokoju.
-Co ty wyprawiasz? -od razu zaatakowałem
-O co ci chodzi?!
-Myślisz że nie widzę twojej zazdrości?
Zacisnął pięści.
-Nie wiem o co chodzi.
-Czemu wszystko komplikujesz?  Czemu po prostu jej nie powiesz?
-Ty nic nie rozumiesz.  Ona mnie nie kocha.  A ja nie wyobrażam sobie życia bez niej.  Myślisz że jestem w stanie tego słuchać.  Mam ochotę zabić tego gościa. Tego całego Chrisa. Jak on mógł.  Jak mógł ją pocałować i coś obiecać.
-Pocałować?- to mnie zainteresowało
-Tak! To ja powinienem to zrobić.  Ja...ja ją tak mocno kocham...-zobaczyłem łzy w jego oczach
Nie wiedziałem co powiedzieć.  Staliśmy ba przeciwko siebie w milczeniu.
-Musisz powiedzieć co do niej czujesz.  Inaczej ktoś cię uprzedzi.
Nie odpowiedział. Wyszedł i ruszył w stronę pokoju Alison. Zacząłem go gonić.

Alison?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz