Obudziłem się w czyimś łóżku. Strasznie bolała mnie głowa.. Eh..Patrzyłem w sufit i próbowałem sobie przypomnieć co się wczoraj wydarzyło lecz pamiętam tylko jak byłem w karczmie z Derek'iem..Mimo iż byłem przykryty kocem zrobiło mi się zimno.. Może dlatego, że byłem.. nagi?Obróciłem się w lewą stronę. Obok mnie leżał Derek. Zacząłem się lekko rumienić. Na szczęście mężczyzna spał. Dobrze, że chociaż on był ubrany. Wstałem i owinąłem się kocem na wysokości pasa. Po pokoju rozrzucone były ubrania. Niestety znalazłem tylko swoje spodnie. Zabrałem je i wszedłem do łazienki. Odkręciłem wodę pod prysznicem. Była chłodna. Idealnie. Wskoczyłem pod strumień wody i płukałem swoje ciało. Odkryłem, że na plecach mam kilka zadrapań.
-Ciekawe skąd się to wzięło... - zastanawiałem się
Po prysznicu wytarłem się ręcznikiem i ubrałem w spodnie. Wyszedłem z łazienki. Derek siedział na łóżku i patrzył się na mnie z uśmiechem na twarzy.
-Dzień dobry, księżniczko. - powiedział
-Dobry. - odparłem
-Jak się czujesz? - zapytał
-Dobrze. -przez chwilę zastanawiałem się czy pytać go o to wczorajszy dzień ale sobie odpuściłem- Widziałeś gdzieś moją koszulkę ?
-Dobre pytanie. - zaśmiał się - Rzuciłeś ją wczoraj w tłum dziewczyn które zebrały się koło naszego stolika.
-Tłum dziewczyn?.. - zapytałem nie dowierzając
-W tamtej karczmie rzadko kiedy można popatrzeć na pół nagiego, młodego mężczyznę tańczącego na stole. - uśmiechnął się do mnie
-Jezus.. - lekko się zarumieniłem - wiedziałem, że to będzie zły pomysł - mruknąłem pod nosem.
-Oh nie przesadzaj. Nie było tak źle. - podszedł do mnie i klepnął mnie w ramie
-Co działo się potem? - zapytałem
-Nie wiem, pamiętam tylko jak obudziłem się gdzieś w lesie i zaniosłem Cię tu.
Zaśmiałem się.
-A dlaczego jak się obudziłem to byłem nagi?
-Pytaj sam siebie. Ja Cię nie rozebrałem.
Spojrzałem w ziemie i poczułem jak moje poliki nabierają rumieńców. Z głową w dół chciałem opuścić ten pokój i zapomnieć o całej tej sprawie.
-Gdzie się wybierasz księżniczko? - zapytał mnie rozbawiony Derek
-Nie twoja sprawa. - parsknąłem
-Nie bój się. Nic nie widziałem. - spojrzał na mnie i po chwili zaczął się śmiać pod nosem
Bez słowa wyszedłem z pokoju.
Derek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz