czwartek, 14 lipca 2016

Od Derek'a c.d. Matt'a

    Gdy tylko weszliśmy chwyciłem Matt'a. Znów próbował się wyrwać.
-Chodź, bo się zgubisz.-uśmiechnąłem się do niego. 
Spojrzał na mnie.  Nie krył się z zdziwieniem i podejrzliwością.  Puściłem jego rękę i ruszyłem w stronę wolnego stolika. Szedł za mną w bezpiecznej odległości. Usiadł naprzeciw mnie.  
-To, opowiedz mi coś o sobie.-spojrzałem na niego
Zdziwienie przebiegło po jego twarzy. 
-Może to ty powinieneś powiedzieć coś o sobie. Jak już mnie tu przeprowadziłeś...-rozejrzał się po pomieszczeniu.  
Zaśmiałem się. 
-Ok.  Więc...jestem Derek.  Mam ledwo 20 lat a już zacząłem siwieć. -przejechałem ręką po włosach- mam siostrę- Alison. 
-Znam ją. 
Spojrzałem na niego podejrzliwie.  
-Podoba ci się. 
-Nie, skądże! 
-Co w niej jest nie tak? 
-Nie...nie o to mi chodziło. Ja po prostu...
-Och nie tłumacz się. -Uśmiechnąłem się do niego
Zarumienił się.  
-Idę po coś do picia. Chcesz coś? 
-Wodę. 
-Wezmę ci piwo korzenne.  Atmosfera będzie trochę luźniejsza. 
-Ja nie piję. 
-To zaczniesz.-wstałem i po chwili wróciłem z dwoma kuflami. 
-Pij. 
Powoli wypił łyk.  

~Kilka godzin później~


Obudziłem się obok niego w lesie.  Nie miałem butów i kamizelki.  On koszulki
Szturchnąłem go.  Jedyne co powiedział to że mu zimno.  Ściągnąłem koszulę i zmusiłem do założenia.  Przestał dygotać.  Jednak dalej spał.  
-Nie rób mi tego.  
Ledwo trzymając się na nogach podniosłem go. Przez kilka minut mierzyłem się z jego ciężarem.  W końcu odzyskałem równowagę i ruszyłem w stronę akademi.  A przynajmniej tak uważałem.  Po godzinie odnalazłem drogę.  Matt w końcu zaczął odzyskiwać przytomność.  Doszedłem do mojego pokoju. Była już tam Johanna.  Spojrzała na nas i wyszła.  Co mnie zdziwiło bo zwykle robiła awantury.  Położyłem go na łóżku.
-Gorąco...-powiedział i zaczął się rozbierać. Poszedłem do łazienki by się napić.  Gdy wróciłem leżał nagi. 
-Ubierz się. 
-Nie-warknął przez sen. 
Przez chwilę zastanawiałem się jak absurdalna była ta sytuacja.  Jednak odpuściłem i położyłem się obok. 

Matt? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz