czwartek, 21 lipca 2016

Od Matt'a c.d. Derek'a

Wyszedłem z pokoju Derek'a i zdenerwowany skierowałem się do swojego pokoju.
~Mam nadzieję, że będzie tam Ash.. - pomyślałem
Gdy szedłem korytarzem mijałem kilka osób które dziwnie na mnie spoglądały. Zwłaszcza kobiety.. Wtedy zorientowałem się, że idę bez żadnej koszulki. Przyśpieszyłem kroku i już prawie byłem pod drzwiami swojego pokoju gdy nagle usłyszałem znajome głosy za moimi plecami. Obróciłem się. Za mną szli Ash z Tobim. Pobiegłem w ich kierunku.
-Cześć Matt. - powiedział Ash a chwilę później rzuciłem mu się na szyje
-Dobrze znowu Cię widzieć. - szepnąłem mu do ucha
-Ciebie też - przytulił mnie
Staliśmy tak przez chwilkę gdy nagle z pokoju obok którego staliśmy wyszedł jakiś mężczyzna. Spojrzał na nas i poszedł w swoją stronę.
-Matt... gdzie Twoja koszulka? - zapytał jeden z chłopaków
-Zgubiłem..
Weszliśmy do naszego pokoju. W końcu mogłem się ubrać. Potem zaczęliśmy rozmawiać i świetnie się bawiliśmy. Lubiłem spędzać z nimi czas. Zwłaszcza, że mieliśmy go mało ponieważ mikstura którą wypił Ash niedługo przestanie działać. Do pokoju ktoś zapukał. Podszedłem do drzwi i je lekko uchyliłem zobaczyć kto raczył nas odwiedzić. Po drugiej stronie drzwi stała dziewczyna mniej więcej w naszym wieku.
-Cześć, jest może Tobi? -zapytała
-Tak, jasne. Może chcesz wejsc? -otworzyłem jej drzwi
-Nie, wystarczy, że zawołasz Tobi'ego. -odparła
-Okej - odwróciłem się w stronę pokoju - Tobi ktoś do Ciebie - powiedziałem a on on razu wstał i podszedł do nas
-Cześć Liso, masz to o co prosiłem?
-Tak, jest na miejscu. Możemy iść.
-Matt teraz pokój jest twój -powiedział do mnie i wyszedł.
Obróciłem się i spojrzałem na Ash'a. On uśmeichnął się do mnie a ja odwzajemniłem uśmiech.
-Idę się wykąpać - powiedział Ash i odszedł od stolika
-Dobrze. - odparłem
Podszedłem do okna i patrzyłem na wszystko co dzieje się dookoła. Jakaś dziewczynka biegała i łapała motyle a chłopiec siedział niedaleko niej i patrzył się na nią. Uśmiechnąłem się sam do siebie. Po chwili odszedłem ponieważ słońce mocno raziło. Zrobiło mi się gorąco. Zdjąłem koszulkę i spodnie.
-Przyniesiesz mi ręcznik? - zawołał Ash z łazięki
-Jasne - odpowiedziałem i wyciągnąłem ręcznik z szafki - Wchodzę ! - odparłem wchodząc do łazienki
Na środku łazienki stał Ash, przeglądał się w lustrze. Był nagi. I muszę przyznać, że mimo iż większość życia spędził w ciele rysia to i tak był umięsniony.
-Nie wpadłeś na pomysł żeby się ubrać? - zapytałem
-Nie - uśmiechnął się - Chyba się nie wstydzisz ? - odwrócił się w moją stronę
-Nie no co ty.. Na co dzień mam nagich mężczyzn w łazience. - parsknąłem
Ash spojrzał na mnie i ruszył w moim kierunku. Przycisnął mnie do ściany i jedną ręką zastawił mi wyjście. Drugą rękę położył na moim policzku. Patrzeliśmy sobie prosto w oczy. W końcu Ahs przybliżył swoje usta do moich i cicho wyszeptał.
-Długo na to czekałem -uśmiechnął się
Spojrzałem na niego a on znów sie zaśmiał i zaczął mnie całować. Było przyjemnie. Nie chciałem tego kończyć. Chciałem tak zostać. Z nim. Rozległo sie pukanie do drzwi.
-Ogghh. Co z nowu?. - zapytał zdenerwowany Ash, odsunął sie ode mnie i owinął się ręcznikiem na wysokości pasa.
-Pójdziesz zobaczyć kto to czy mam iść? - znów zapytał
-Idź - odparłem i wyszedłem zaraz za nim
Ash był zdenerwowany, że ktoś przerwał nam naszą chwilę którą mieliśmy dla siebie. Otworzył drzwi.
-Czego?
Po drugiej stronie drzwi stał Derek.

Derek?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz