poniedziałek, 18 lipca 2016

Od Derek'a c.d. Matt'a

Gdy tylko wyszedł chciałem go zawołać, jednak sobie odpuściłem. niech ochłonie. Poszedłem do łazienki. W lustrze ujrzałem że mam zadrapania na szyi i plecach.
-Jak?!-zapytałem sam siebie
Przemyłem twarz zimną wodą. Dopiero teraz poczułem kaca. Po chwili pojawił się też kac moralny. Czemu to zrobiłem? Trzeba było go zanieść do pokoju. Gdzie ma pokój? Nie ważne. Ważniejsze było to dlaczego położyłem się  obok. Powinienem spać na podłodze. Co by sobie pomyślała Johanna? Dopiero teraz do mnie dotarło że jej nie ma. Gdzie jest? Co robiła przez całą noc? A jeśli jej się coś stało? Potrząsnąłem głową. To Johanna. Nie znam drugiego równie sprytnego stworzenia. Pewnie spała na jakimś drzewie i wyobrażała sobie jak odgryza mi głowę. Może to dziwne jednak wydało mi się to śmieszne. Nasze więzi nigdy nie były zbyt mocne, jednak po ostatnich wydarzeniach zdałem sobie sprawę że nie wyobrażam sobie bez niej życia. Ubrałem się i wyszedłem.
~Johanna? Wiem że mnie słyszysz.
Nie odpowiedziała. Pobiegłem w stronę lasu.
~Johanna. Przepraszam, wiem że nie wypada umawiać się z chłopcami. Ale to nie była randka(chyba?).
Wszedłem głębiej w las.
~Proszę, odezwij się.
Zszedłem z ścieżki.
~Johanna?
Poczułem się tak jakby ktoś mnie obserwował. Rozejrzałem się dookoła. Wydawało mi się że jeden z cieni się poruszył.
-Johanna?-szepnąłem
Wtedy na mnie ruszyła. nie miałem szans na ucieczkę. Dotarło do mnie że zagoniła mnie w ślepy zaułek. Sprytnie...
Wreszcie mnie dopadła. Dosłownie wbiła w ziemię. Od razu zabrakło mi tchu w płucach. poczułem potworny ból. Wtedy Jej pysk znalazł się dosłownie centymetr ode mnie.
~Masz się go pozbyć.
Odskoczyła ode mnie i siadła dalej.
-Czyżbyś była o niego zazdrosna?
Prychnęła i spojrzała mi w oczy.
~To nie z nim związałeś się do końca życia...
-Może chcę? Może go lubię? Może coś mnie z nim łączy?
~Ze mną też cię wiele łączy. Więcej niż sobie wyobrażasz...
~Czyżbym o czymś nie wiedział?
Odwróciła wzrok.
~Może.
Wiedziałem że nic już niej nie wyciągnę.
~Wracamy?
Nie odpowiedziała tylko zaczęła wracać na ścieżkę.
Gdy tylko weszliśmy do pokoju położyła się na łóżku. Podszedłem i ją przytuliłem.
-Przepraszam.
~Ech. Niech będzie. A teraz idź do tego chłopaka bo skoro już zaprosiłeś go do łóżka to wypada sie z nim przespać.
Spojrzałem na nią zdumiony. Pocałowałem w nos.
-Znasz mnie lepiej, niż ja sam siebie.
Wychodząc spojrzałem na nią.
Co ukrywasz?
Zamknąłem drzwi i poszedłem w stronę pokoju Alison by dowiedzieć się gdzie mieszka Matt.

Matt?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz