Tak więc ugościłem Dereka w moim domu. Nie minęło długo jak poszedł spać. Opadłem zmęczony na kanapę. Od niechcenia wziąłem książkę co czytał Derek. Była nawet.. Ciekawa. Doszedłem do strony na której było coś o demonach. Skrzywiłem się lekko. Nagle poczułem futro Akell'a na mojej nodze.
- Coś się stało? - spytałem zwierzaka.
- Eriiiiic choooodź - spytał leniwie.
- Gdzie ty chcesz iść o tej porze? Przecież jest już ciemno - powiedziałem zdumiony.
- Ja już wiem gdzie. Chodź, proszę - zrobił słodkie oczy.
- Argh, tylko mam nadzieję że wiesz gdzie iść. Nie powinienem opuszczać domu gdy mam gościa, ale jak już musisz.. - powiedziałem i tylko zerknąłem co u Derek'a. Spał. Wyszedłem z domu i ruszyłem za Akell'em. W końcu zeszliśmy do podziemi.
- Akell, gdzie ty mnie do choolery prowadzisz? - spytałem lekko zirytowany.
- I że ty nie pamiętasz? - powiedział kot. Nagle skręcił. Moim oczom ukazał się ogromny zbiornik wodny. W sensie coś w rodzaju podziemnego źródła. Uśmiechnąłem się.
- Ahh.. Oczywiście że nie zapomniałem - poczochrałem zwierzaka po głowie i już chwilę później byłem w wodzie. Wreszcie bez skrępowania mogłem się wykąpać. Nikt tu nie chodził, a jeśli chodził to na pewno nie w nocy. Nie Bałem się więc że ktoś zobaczy moje rogi. Tyle mi wystarczyło, aby znów poczuć się Sobą. Wyszedłem i usiadłem na najbliższej skale. Akell podszedł do mnie.
- I jak? - spytał zadowolony.
- Dzięki stary. A ty nie wchodzisz? - spytałem.
- Przecież jestem kotem - posłał mi dziwne spojrzenie.
- Ale jesteś dużym kotem, nie jakimś małym domowym pluszakiem - Opadłem śmiejąc się.
- Phi - powiedział obrażony.
- A tak w ogóle to masz może ręcznik? - spytałem znów.
- Pff, po co mi? Wybacz, ale musisz czekać aż wyschniesz - odparł kładąc się na skałach. Zapomniałem dodać że jest tu bardzo ciepło, więc przyjemnie się siedziało.
- Eric? - odezwał się nagle kocur.
- Hmm? - odpowiedziałem.
- A co jeśli ktoś tu nagle wejdzie i Cie zobaczy? - powiedział całkiem spokojnie.
- To będzie problem - uśmiechnąłem się i wskoczyłem z powrotem do wody.
Derek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz