sobota, 30 lipca 2016

Od Derek'a c.d. Erica

Zobaczyłem jak zaciska pięści.  Od razu pożałowałem pytania.  Przejechałem ręką po głowie.  Poczułem dwa guzy na skórze. Za niedługo znów będę musiał je spiłować.  Na samą myśl o bólu jaki temu towarzyszył zrobiło mi się zimno.
-Ech.  Chyba przemokłem. Masz jakiś koc?
Chłopak wyraźnie ucieszył się z tego że może odejść.  Zacząłem rozglądać się po pokoju.  Był podobny do tego w którym mieszkałem z Alison.  Niewielki jednak umeblowany tak że w środku wydawał się większy niż w rzeczywistości. Moją uwagę przykuł regał. Powoli wstałem i pokuśtykałem do niego.  Wiele z książek które miał znałem niemal na pamięć.  Wyciągnąłem jedną z nich.  Książka o czarnej magii.  Zacząłem ją kartkować.  Prócz oryginalnych notatek były jeszcze dopiski piórem. Wiele z nich było opinią jednak niektóre z nich kompletnie zmieniały czar.  Zacząłem szukać strony z czarem odwrócenia.  Wtedy usłyszałem głos Erica tuż za moim plecami.
-Wypadałoby zapytać...-podskoczyłem na te słowa i powoli odwróciłem się
Jego twarz miała wyraz którego się spodziewałem.  Był wkurzony i zirytowany.  Musiałem jak najdłużej nie wyprowadzać go z równowagi bo byłem na niego zdany.  Nie umiałem wrócić do domu.  A kostka nadal dość bolała.
-Przepraszam.  Bylem ciekaw co zawierają te księgi.
Trochę się uspokoił.
-Raczej nic co cię interesuje.
Uśmiechnąłem się.
-Wprost przeciwnie.
Po jego twarzy przebiegł cień zainteresowania.
-Czyżbyś bawił się w czarnoksiężnika?
-Taa...jestem złym czarodziejem.
Chłopak lekko się zaśmiał.
-Właściwie to chciałem zapytać czy lubisz kawę.-spojrzał na zewnątrz-nie mogę cię teraz wypuścić. Jeszcze coś by ci się stało.
Zaśmiałem się sztucznie.
-To do mnie podobne...


Eric?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz