Gdy Derek wybiegł z pokoju wyszłam niedługo po nim przepraszając chłopaków za kłopot. Zobaczyłam, że drzwi do mojego pokoju są otwarte. Weszłam do środka. Muszę przyznać, że bałagan który zrobili po pijaku w miarę był posprzątany. Newt siedział ubrany na łóżku.
-Cześć - powiedziałam do niego
-Cześć. - odparł.
-Nieźle się bawiliście - usiadłam koło niego
-Chyba tak.. ja niewiele pamiętam. - uśmiechnął się i podrapał ręką po głowie
-Derek pewnie też nie. - odwzajemniłam uśmiech
Newt spojrzał na mnie.
-Mam tylko jedno pytanie.
-Jakie ? - zaciekawiłam się
-Byłaś tu kiedy weszliśmy ? - zapytał
-Nie, byłam w pokoju obok.
-Mhm.. - mruknął i opuścił głowę.
Chwilkę rozmawialiśmy po czym postanowiliśmy iść do Derek'a. . Wyszliśmy przed akademię gdzie Newt zamienił się w wilka.
-Mam ich trop. - obrócił się w stronę lasu. - Wskakuj. - powiedział do mnie a ja po chwili byłam na jego grzbiecie.
Pędziliśmy w stronę miasteczka. Bynajmniej tak mi się zdawało. Newt biegł coraz szybciej i szybciej. Nagle zatrzymał się a ja prawie spadłam z jego grzbietu.
-Co jest? - zapytałam
-Ciii. - sapnął
Staliśmy w ciszy. Szum drzew przypominał trochę wodospad. Ptaki śpiewały swoje melodie, w krzakach chowały się małe zwierzątka. Newt postawił uszy.
-Schyl się ! - krzyknął a ja natychmiast się schyliłam
Obok do drzewa wbiła się strzała.
-Co jest ? - zapytałam przestraszona
-Trzymaj się mocno. - Newt zaczął znowu biec
Co chwilę obok nas przelatywały strzały.
~Newt! Co się dzieje ?! - zapytałam
~Nie mam pojęcia. Widziałaś kogoś?
~Nie !
~Wytrzymaj jeszcze trochę. Zaraz będziemy w miasteczku. - powiedział do mnie ze spokojem
~Jak ty możesz być spokojny w takiej sytuacji ? - zapytałam
Nie odpowiedział, ale wtedy zrozumiałam, że on też się boi tylko to ukrywa. Dlaczego? Czy to chodzi o mnie? Mam się dzięki temu mniej bać?
Zobaczyłam, że w oddali widać miasto.
~Newt ! Miasto ! Szyb.. - zaniemówiłam
Strzała jednego z łuczników wbiła mi się w ramie. Powoli zsuwałam się z Newt'a a obraz któy widziałam stał się cały ciemny.
Derek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz