sobota, 30 lipca 2016

Od Eric'a c.d. Derek'a

Stałem gdzieś w lesie, patrząc w górę. Nagle usłyszałem hałas i zobaczyłem że ktoś leży pod moimi nogami. Zobaczyłem również księgę, która otworzyła się na stronie o demonach. Popatrzyłem chwilę na to paskudztwo i szybko zamknąłem nogą. Po chwili osoba która leżała, próbowała się podnieść. Zauważyłem również że to chłopak. Momentalnie podszedłem bliżej i pomogłem mu.
- Arg, przepraszam - powiedział niezadowolony. Podniosłem księgę niechętnie i mu podałem.
- Proszę. Nie radze czytać tego - uśmiechnąłem się złośliwie. Miałem nadzieję że dzięki kapturowi na mojej głowie, nie zobaczy moich uszu i rogów. Ten tylko spojrzał na mnie podejrzanie i już zamierzał odchodzić. Zobaczyłem że lekko kuleje. Znów podszedłem do niego i wziąłem go pod ramię.
-Śpieszy Ci się gdzieś? - spytałem.
-Raczej nie - powiedział obojętnie. Pomogłem mu dojść do mojego domku. Usadziłem go na kanapie i zacząłem szukać opatrunków. Uklęknąłem przed nim i zacząłem działać.
- Eric jestem - powiedziałem raczej z grzeczności.
- Derek - odpowiedział.
- To chyba nie pierwsza Twoja kontuzja. Masz opuchniętą kostkę, ale raczej nic poza tym. Ewentualnie lekko zwichnięta - powiedziałem wstając.
- Zajmujesz się tym na co dzień? Zachowujesz się jak profesjonalista. - mruknął.
- Studiowałem. W połowie roku zerwałem naukę. Poza tym już dość dużo osób opatrzyłem. Na przykład tą.. Jak jej.. Alison! Też miała małą kontuzję. - zauważyłem że Derek zaniepokoił się.
- Alison? Nic jej nie jest? - spytał.
- Jak już mówiłem. Tak z ciekawości, co to za księga?- spytałem.
- Nic takiego. Tylko parę zaklęć - powiedział trochę niechętnie. Teraz zobaczyłem że chłopak ma rozcięty policzek.
- Połóż się - powiedziałem i z powrotem sięgnąłem po opatrunki. Ten wyraźnie zdziwiony położył się. Zabrałem się za jego policzek.
- Naprawdę, wytrzymałbym już to. - powiedział.
- A mi naprawdę łatwiej by było to robić jakbym był dziewczyną - przerzuciłem oczami. Ten cicho się zaśmiał. Gdy już wszystko było skończone, Derek wstał. Zobaczyłem również że jest trochę niższy.
- Dzięki. Takie pytanie, skoro jest tak ciepło, to po co nosisz kaptur? - to pytanie mnie zamurowało. Nie odzywałem się przez chwilę.
- Ten kaptur ukrywa bardzo ważną rzecz - zacisnąłem pięści ze zdenerwowania. Bałem się tego, jak zareaguje gdy dowie się kim jestem.

Derek? (Sorry za taki brak sensu w tym, ale no na wakacjach jestem ;>)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz