sobota, 9 kwietnia 2016

Od Alison do Derek'a

Jest sobota. Wstałam bardzo wcześnie... Zwlekłam się z łóżka, wyciągnęłam ręce w górę ziewając i spojrzałam przez okno. Było około 4 nad ranem.
-Idealnie - powiedziałam sama do siebie.
Ubrałam czarną sukienkę sięgającą mi do kolan i zarzuciłam na siebie czarny, wełniany sweter. Mieszkałam wraz z bratem w piętrowym, drewnianym domku. Oboje mieliśmy pokoje na górze więc postanowiłam przed wyjściem zajrzeć do pokoju Dereka. Lekko uchyliłam drzwi tak aby nie obudzić go gdyby spał.. Zajrzałam do środka.. No cóż.. Można było się tego spodziewać.
-Nie ma go.. - szepnęłam stając na wejściu
Derek zawsze wracał późno do domu.. albo nie wracał wcale. Chodził do knajp gdzie podrywał inne dziewczyny którym rzekomo podobało się jego ,,wspaniałe,, ciało.. Podniosłam lekko głowę i spojrzał jego pokój. Nigdy nie było tu tak czysto jak dzisiaj. Chciałam wykorzystać tą okazję i poszperać w jego pokoju. Minęła chwila i mi się to znudziło. Poza tym nie ma tu nic ciekawego.. 
Zbiegłam na dół. Na stole leżała moja skórzana torba. Włożyłam do niej mięso i kilka jabłek. Wybiegłam z domku. Biegłam w głąb lasu gdzie miałam spotkać się z Newt'em, moim przyjacielem. Biegnąc na umówione miejsce czułam się jakoś nieswojo. Jakby ktoś cały czas mnie obserwował. Gdy dotarłam do małego jeziorka w lesie nikogo tam nie było.
-Dziwne.. Newt powinien już tutaj być. - szepnęłam.
Zaczęłam się rozglądać gdy nagle ktoś zakrył mi oczy.
-Neewwt.. dobrze wiem, że to ty. - powiedziałam łapiąc go za ręce
-Wiem, że byś zgadła ale i tak chciałem to zrobić. - uśmiechnął się do mnie.
-Dlaczego jesteś w tej postaci ? Myślałam, że wolisz być wilkiem.
-Bo wolę. Ale bycie człowiekiem też ma swoje zalety. - założył ręce za głowę i położył się na trawie
Spojrzałam na jezioro. Chłodny wiatr przeczesał moje włosy. Też bym chciała móc tak jak on. Wilk i człowiek. Nie znam zaklęcia na taką przemianę. Poza tym.. pewnie jestem na to za słaba.
-Ekhem ! - chłopak chrząknął
-Co? - spojrzałam na niego
-Pytałem co będziemy robić.
-Ah.. wybacz. Zamyśliłam się. Mam coś dla ciebie. - siadłam obok niego
Pokazałam mu torbę w której miałam mięso.
-Miałam Ci to dać ale..
-Ale?
-Skoro jesteś człowiekiem dostaniesz jabłko. - uśmiechnęłam się do niego.
-W każdej chwili mogę nim nie być - zaśmiał się
Dałam mu jabłko i oboje podnieśliśmy się z ziemi.
-Chodźmy. Muszę odnaleźć Dereka. Pewnie znowu szlaja się po jakichś knajpach.. - westchnęłam i wraz z Newt'em poszliśmy w kierunku miasta.
Gdy zbliżaliśmy się do miasta uczucie które miałam podczas gdy szłam na spotkanie z Newt'em powróciło. Czułam gęsią skórkę na plecach.
-Newt.. coś jest nie tak. Od samego początku mam wrażenie jakby ktoś mnie obserwował. - powiedziałam cicho do chłopaka.
Newt pociągnął lekko nosem, a jego oczy zmieniły kolor na błękitny.
-Wybacz.. nic nie czuję. Może tylko Ci się wydaje.
-No może.
Weszliśmy do miasteczka. Jak co sobotę roiło się tutaj od handlarzy którzy chcieli sprzedać jak najwięcej towaru za jak najniższą bądź najwyższą cenę.
-Jak myślisz? Gdzie może być twój brat? - zapytał Newt
-Ooo... tam ! - wskazałam na knajpę przed którą stało kilku mężczyzn których znał mój brat. Oni również byli drwalami.
Podbiegłam do nich i zapytałam czy widzieli mojego brata.
-Tak, był tu jakiś czas temu ale wyszedł zanim się zorientowaliśmy. - odparł jeden z mężczyzn.
-Dobrze, dziękuję - uśmiechnęłam się i odeszłam
Newt stał i spoglądał się w ciemny zakątek ulicy, między dwoma budynkami.
-Co jest ? - zapytałam
-Nie nic, chodźmy. - odparł i poszedł przed siebie.


Derek ? c;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz